odblokuj

PRZESTRZEŃ, CZAS I ARCHITEKTURA

Powrót do niedawnej tradycji

MAGDA WRZESIEŃ


Spójrzmy na osiedle Rakowiec jak na zamieszkaną galerię architektury.

Współistnieją tu zespoły będące pierwszym krokiem w kierunku masowej produkcji mieszkań w przyszłym mieście funkcjonalnym, ale również realizacje, u podstaw których leży poszanowanie inności każdego człowieka - twórczej jednostki nie tylko zamieszkującej, ale i współtworzącej swoje środowisko.

 

Historię miejsca prezentujemy w dwóch kluczowych perspektywach. Przypominamy awangardowych twórców, modernistycznych budowniczych nowego świata, którzy postawili sobie za cel budowę tanich i dostępnych mieszkań, poszukując rozwiązań nowatorskich przestrzennie, technologicznie i społecznie. Kolejne spojrzenie na Rakowiec wiąże się z jego powojenną rozbudową, ukierunkowaną na zachowanie indywidualności każdego mieszkańca w osiedlowej zbiorowości.

 

Wystawa, eksponowana bezpośrednio w przestrzeni osiedla, jest zaproszeniem do podróży poprzez PRZESTRZEŃ, CZAS i ARCHITEKTURĘ osiedla Rakowiec, wciąż żywej i fascynującej wcielonej utopii.

 

[cz. I]

 

AWANGARDA TERAŹNIEJSZOŚCI

Historia współczesnego Rakowca rozpoczęła się w 1929 r., kiedy Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa powierzyła projekt nowego osiedla na południu Warszawy zespołowi PRAESENS. Powstanie tej grupy było odpowiedzią na brak pogłębionej refleksji nad problemami architektury w działającym do 1926 r. BLOKU, awangardowym ugrupowaniu zwolenników konstruktywizmu i funkcjonalizmu w sztuce. Do grupy należeli: architekci - Szymon i Helena Syrkusowie, Barbara i Stanisław Brukalscy, Bohdan Lachert, Bronisław Elkouken, Józef Szanajca i Józef Malinowski oraz artyści, m.in. Władysław Strzemiński, Katarzyna Kobro, Henryk Stażewski, Aleksander Rafałowski, Maria Łucja Nicz-Borowiakowa, Jan Golus, Karol Kryński, Romuald Kamil Witkowski i Kazimierz Podsadecki.

Wizja artystyczna rozwijała się w ścisłym związku z lewicową ideologią polityczną. Wśród najważniejszych postulatów nowej sztuki umieszczano wówczas zniesienie granic dzielących twórczość od życia społecznego, utożsamienie rewolucji społecznej z rewolucją artystyczną, a także wzorowanie sztuki na organicznej strukturze społeczeństwa. W tej filozofii tkwią źródła szczególnej roli, jaką członkowie PRAESENSU przypisali architekturze: społeczne oddziaływanie. Twórcy mieli tak wykorzystywać nowe możliwości techniczne oferowane przez rozwój przemysłowy i naukowy, by zaspokajać podstawowe potrzeby człowieka, stąd sztandarowy postulat budowy powszechnie dostępnych, tanich i małych mieszkań, w budynkach projektowanych z prefabrykatów, przy zastosowaniu nowych technologii budowlanych. Dla członków PRAESENSU uczestniczenie w budownictwie społecznym było pierwszoplanową ambicją i celem prac, a podstawową wytyczną możliwości płatnicze przyszłych lokatorów, robotników. Helena Syrkus wspomina w swojej książce Ku idei osiedla społecznego, że władze WSM postawiły zadanie w pełni realistycznie: Osiedle na Rakowcu przeznaczone jest dla robotników. Nie wolno nam przekroczyć komornego, odpowiadającego możliwościom płatniczym przyszłych lokatorów. Wiemy, że w stosunku do osiedla żoliborskiego kolonia na Rakowcu będzie pod względem wygód krokiem w tył. Ale jeżeli uda nam się stworzyć typ naprawdę taniego mieszkania robotniczego, usuwającego konieczność podnajmowania, powiemy, że uczyniliśmy raczej duży krok naprzód.

MIESZKANIE NAJMNIEJSZE

Główni autorzy projektu osiedla, Helena i Szymon Syrkusowie, po doświadczeniach Kongresów Architektury Międzynarodowej (CIAM), w tym frankfurckiej wystawy Mieszkanie najmniejsze (Die Wohnung für das Existenzminimum), opracowali projekt odchodzący od dotychczasowego myślenia o mieszkaniu w mieście. Głównymi zagadnieniami, wysuwającymi się teraz na czoło nauki o budowie miast, to KOMUNIKACJA, DOSTĘP POWIETRZA, SŁOŃCA i ZAGADNIENIA SOCJALNE. Na tak małym odcinku zagadnienie komunikacyjne nie nastręczyło trudności. Ale dostęp do promieni słonecznych do każdego mieszkania, był postulatem od którego nie wolno nam było zrobić odstępstwa. (…) Zmieniliśmy system zabudowy, projektując 4 bloki równolegle do linii północ – południe i ustawiając je prostopadle do ulicy Pruszkowskiej. Połowa mieszkań będzie zatem korzystała ze światła wschodniego, połowa zaś z zachodniego. Mieszkań bez słońca nie będzie. Nowatorstwo osiedla przejawiło się w dyspozycji przestrzennej układu oraz w formie budynków: po raz pierwszy w Warszawie zrealizowany został zespół budynków radykalnie i konsekwentnie zrywający z zabudową obrzeżną.

Na III Kongresie CIAM w Brukseli w 1930 r., poświęconym racjonalnym sposobom zabudowy dzielnic mieszkaniowych, Szymon Syrkus zaprezentował projekt PRAESENSU osiedla WSM na Rakowcu: Wizja funkcjonalnej dzielnicy mieszkaniowej o domach rozstawionych szeroko wśród rozległych zieleńców, fascynuje członków Kongresu. Nie dziwi zatem fakt, że jeden z głównych przedstawicieli modernizmu, współzałożyciel Bauhausu, Walter Gropius, w liście do autorów projekt Rakowca określił mianem dzieła prawdziwie pionierskiego (eine wichtige Pionierarbeit). Oddajmy głos Helenie Syrkus: Na otwarciu wystawy przedstawiłam w imieniu zespołu architektów PRAESENSU zasady, jakimi kierowaliśmy się w jego opracowaniu. Zasygnalizowałam również zastosowanie w realizacji projektu stalowej konstrukcji szkieletowej. Poza projektem Rakowca zreferowałam wtedy koncepcyjny projekt serii ośmiopiętrowych budynków mieszkalnych, opracowany wespół z inż. S. Hemplem. Korytarz wewnętrzny przebiegał tam co drugą kondygnację, jako, że mieszkania były typu maisonette. Podkreśliłam, że ukształtowanie budynków mieszkalnych, ich konstrukcję, technologię i montaż traktujemy łącznie z planami zagospodarowania przestrzennego osiedli i dzielnic, w których sieć infrastruktury społecznej – sale zebrań, kluby, biblioteki, założenia sportowe, przedszkola, żłobki, szkoły, gospody spółdzielcze itp. - stanowi niezbędne dopełnienie oszczędnie wymiarowanych mieszkań. (…) Traf zrządził, że w wystąpieniu swym Le Corbusier propagował tzw. rue intérieure, jako najlepszy w jego mniemaniu system komunikacji wewnątrz budynku mieszkalnego i dla udowodnienia tej tezy powołał się na ekspertyzy PRAESENSU, a Gropius kładł szczególny nacisk na uzupełnienie mieszkań urządzeniami kolektywnymi i podczas zwiedzania wystawy zwrócił uwagę na tę właśnie cechę projektu Rakowca (…).

DOM SPOŁECZNY

Rekompensatą za niedużą powierzchnię mieszkań miał być tzw. Dom Społeczny – dziś siedziba rakowieckiego Domu Kultury – o szczególnie atrakcyjnym opracowaniu architektonicznym, mieszczący urządzenia zbiorowe: klub, żłobek przedszkole, bibliotekę, gabinety lekarskie, łaźnię oraz pralnię z suszarnią. W artykule z 1931 r. projektanci z zespołu PRAESENS napisali: Mimo skromnego wyposażenia jednostek mieszkalnych, nie uważamy, żeby projekt Rakowca był zaprzeczeniem zasad podnoszenia kultury mieszkaniowej. Szczupłość mieszkań zrekompensowana jest bowiem przez dom ogólny, zaprojektowany na tej samej działce. Dom ten zawierać będzie wspólną łaźnię, klub, przedszkole i zmechanizowaną pralnię, w której lokatorki osiedla będą mogły prać wygodniej i taniej, aniżeli zmuszona do prania właścicielka 6-pokojowego mieszkania. W ten sposób, dzięki kolejnemu eliminowaniu z mieszkania tych wszystkich czynności, które lepiej i mniejszym nakładem kosztów spełniać można w pomieszczeniach wspólnych, otrzymujemy mieszkania coraz skromniejsze, a jednocześnie o coraz wyższej wartości kulturalnej. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że wielkość jednostki mieszkalnej może być bez szkody dla wartości mieszkania odwrotnie proporcjonalna do wyposażenia urządzeń zbiorowych.
Dzięki temu przesunięciu budynki mieszkaniowe miały obrys zewnętrzny zbliżony do litery "Z", co urozmaiciło zabudowę, mimo rygorystycznie przeprowadzonej południkowej orientacji. Ten sposób ukształtowania budynków korytarzowych stanowił novum i korzystnie wyróżniał projekt urbanistyczny Rakowca spośród monotonii powszechnie w owym czasie stosowanego niemieckiego Zeilenbau [zabudowa grzebieniowa].

UDZIAŁ PRZYSZŁYCH MIESZKAŃCÓW W PRACY NAD PROJEKTEM

Potrzeba społecznego zaangażowania projektantów przełożyła się na szczególny sposób opracowania osiedla. Kluczowym elementem tego procesu był udział przyszłych użytkowników, których decyzje i uwagi wyrażone w ankietach i konsultacjach rzutów mieszkań, miały realny wpływ na ich docelowy układ. Ścisła współpraca z Warszawską Spółdzielnią Mieszkaniową oraz konsultacje z przyszłymi lokatorami zadecydowały o ewolucji projektu. Helena i Szymon Syrkusowie w swoim artykule zatytułowanym Współdziałanie użytkowników przy opracowaniu projektu mieszkania robotniczego cytują wypowiedź Stanisława Tołwińskiego, jednego z inicjatorów
i najbardziej zapalonego propagatora współpracy architektów ze społecznym zleceniodawcą, społecznym wykonawcą i samorządem lokatorskim, w której przybliża zasady owej współpracy: Obcując z użytkownikami, wsłuchując się w uwagi przedstawicieli samorządu, możemy przeprowadzić badania, ocenić wartość, braki, niedociągnięcia poszczególnych innowacji, posunięć, załamań w użytkowaniu, w porównaniu z zamiarem, z myślą architekta. Wynikiem tych badań nie będzie dostosowanie się do indywidualnych wymagań użytkownika, lecz wypośrodkowanie potrzeby masowej. Odpowiedzialność za prace wzrasta, co stawia odpowiednie wymogi jej organizacji już na początku, w warsztacie architekta. Produkcja rzemieślnicza indywidualnych projektantów należy w tej dziedzinie do przeszłości i musi ustąpić miejsca pracy zespołowej. Nie wystarcza sama grupa architektów – zespół pracowni. Zespołowość musi iść dalej, zbliżyć architekta do użytkownika, zadzierzgnąć z nim trwałą organizacyjną łączność.

PRODUKCJA MIESZKAŃ

Postulat dostępności mieszkań, jako odpowiedź na realny problem społeczny, stał się głównym motorem poszukiwania nowatorskich rozwiązań w zakresie technologii budowlanej. Realizacja osiedla miała być eksperymentem, zwiastunem postulowanej masowej produkcji mieszkań, a masowość i uprzemysłowienie miało być celem pracy architektów, odżegnujących się od architektury oficjalnej, ramola z bielmem na obu oczach czy pracą architektów – doklejaczy stylowych fasad (Helena i Szymon Syrkusowie, Masowa produkcja mieszkań, Dom. Osiedle. Mieszkanie nr 9, 1931 r.)

Architekci wspólnie z konstruktorami dążyli do stworzenia jednostki mieszkalnej, wzorca czy precyzyjniej: TYPU, posiadającego zdolność zmniejszania i zwiększania się, a jednocześnie zdolność do uwielokrotniania (j.w.), uniwersalnego narzędzia i czynnika decydującego o możliwościach rozwoju budownictwa społecznego. Wyliczenia kosztów wskazały, że najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem będzie zastosowanie szkieletu stalowego, jednak wkrótce masowym odbiorcą żelaza stał się przemysł zbrojeniowy. Osiedle na Rakowcu wzniesiono więc z cegły i drewna. Helena Syrkus: A mimo to jego realizacja była nowatorska: Hempel [Stanisław Hempel, inżynier i konstruktor] zastosował po raz pierwszy chyba w Polsce poprzeczny układ ścian nośnych o grubości 27 cm i rozstawie 6 m, wykorzystując do maksimum wytrzymałość drewnianych podciągów. Ta rozpiętość ułatwiła w 1970 r. modernizację mieszkań.

Osiedle wzniesione w latach 1932 – 1936 stanowiło enklawę nowoczesności międzywojennego Rakowca, jednak już 1939 rok przyniósł dotkliwe zniszczenia. Od 1940 r. temat osiedla podjęła konspiracyjna Pracownia Architektoniczno – Urbanistyczna, prawdziwe laboratorium awangardowych koncepcji, gdzie pod kierunkiem Syrkusów opracowywano projekty rozbudowy tej części dzielnicy.

[CZ. II]

 

Osiedle Rakowiec z etapu przed i powojennego łączy postać architekta, Zasława Malickiego. Jeszcze jako student architektury współtworzył zespół PRAESENS, a w czasie okupacji pracował wraz z Syrkusami nad południową dzielnicą Warszawy w ramach konspiracyjnej Pracowni Architektoniczno – Urbanistycznej. Od 1958 r. opracował plany osiedli Rakowiec I, Rakowiec II oraz Gorlicka (d. Rakowiec III). Do współpracy nad koncepcją rozbudowy osiedla w końcu lat 50 zaprosił Zofię i Oskara Hansenów.

Osiedle – PROTEST

– za takie uznał Rakowiec jego współautor, Oskar Hansen. Precz z koszarami! Precz z mrowiskiem!
– wołał. Projekt osiedla był protestem przeciwko zagubieniu indywidualności, przypomnieniem o bogactwie i wartości, jakie niesie różnorodność. Założenia projektowe oparł na autorskiej idei Formy Otwartej, rozumianej jako coraz lepsze przystosowanie przestrzeni do zmiennych potrzeb człowieka, jako wyzwolenie człowieka z obecnego konsumpcyjnego modelu życia w kierunku rozwoju świadomości społecznej, w kierunku autentycznych zainteresowań twórczych, wreszcie w kierunku potrzeb własnego autentycznego "gniazda". W trakcie pracy nad finalnym projektem stwierdził: Urbanistyka osiedla musi być taka, by każdy, kto w nim mieszka, mógł powiedzieć: "Tu jest mój dom, a tam – twój". Zrywamy z nieludzką nieskończonością budynku, z monotonią usianej otworami okiennymi długiej ściany. Rakowieckie bloki będą ukształtowane z poszczególnych, przesuniętych w stosunku do siebie segmentów, co sprawi, że będzie można "odczytać" swój dom. W niezrealizowanym, wstępnym projekcie koncepcyjnym z 1958 r., dla każdego mieszkania przewidziany został własny ogród, a skala i forma zabudowy nawiązywała do zabudowy szeregowej. A więc współżycie w kolektywie, ale nie w koszarach, lecz we "własnym domu", który stanowi bardzo istotny element naszego otoczenia. Nieodłączną częścią naszego osiedla będą eksperymentalne, dwukondygnacyjne budynki, w których każde mieszkanie będzie miało bezpośredni kontakt z własnym ogródkiem. Człowiek ciągnie ku ziemi, lubi w niej grzebać – trzeba mu to jakoś ułatwić.

GNIAZDO

Uczytelnienie położenia poszczególnych mieszkań – gniazd podkreślone zostało monochromatycznym malarstwem: Duża liczba form – okien elewacji budynków nr 12 i 13 na Osiedlu Rakowiec w Warszawie – przekracza możliwości percepcji. Została ona uczytelniona malarstwem monochromatycznym: bielą i szarością, ujawniającym położenie poszczególnych mieszkań. "Czy możliwe jest zaplanowanie takiego porządku życia zbiorowego, aby każdy człowiek mógł się do niego włączyć bezkonfliktowo, aby mógł osiągnąć pełne zharmonizowanie indywidualnych dążeń z dążeniami zbiorowymi i aby równocześnie mógł się rozwinąć jako osobowość wewnętrznie zrównoważona, wykorzystująca wszelkie swoje zadatki i zdolności? [Jan Szczepański, "Odmiany czasu teraźniejszego", 1973]. Każde mieszkanie zostało indywidualnie zróżnicowane, indywidualnie usytuowane w przestrzeni i uczytelnione w zbiorze kolektywnie zorganizowanym – budynku, a następnie osiedlu. Było próbą przestrzennej odpowiedzi na pytanie Jana Szczepańskiego (Indywidualność w zbiorowości, Oskar Hansen, opis autorski 2004).

FORMA OTWARTA

Autorską teorię Formy Otwartej Oskar Hansen rozwijał od lat 50. Jej treścią jest życie na Ziemi, którego zasadniczą wartością są indywidualne, ale zintegrowane zdarzenia, a indywidualność jednostki jest podstawą tych zdarzeń (Oskar Hansen Zobaczyć świat, 2005r.). Impulsem do sformułowania teorii było szukanie przyczyny obecnego i nadchodzącego kryzysu otoczenia człowieka, nazwanie jej i określenie drogi wyjścia z impasu. Formę Otwartą – sztukę zdarzeń – cechować ma więc wielokierunkowość poszukiwań i różnorodność, organizacja przestrzeni uwzględniająca zmienne potrzeby życia w skali makro – dzielnic, miast, układów osadniczych, w skali mezo – struktury budynku i najbliższego otoczenia, oraz w skali mikro – wszelkich drobnych elementów, przedmiotów codziennego użytku.

Sięgając do Manifestu Hansena z 1959r.: Stworzy ona poczucie potrzeby istnienia każdego, pomoże nam określić się i odnaleźć w przestrzeni i czasie, w którym żyjemy. Będzie przestrzenią zgodną z naszą skomplikowaną i jeszcze nie znaną psychiką. Stanie się to dlatego, że zaistniejemy jako organiczne elementy tej sztuki. Będziemy w niej chodzić, a nie ją obchodzić. Różnorodna indywidualność wraz ze swoją przypadkowością, aktywnością stanie się bogactwem tej przestrzeni - jej współuczestnikiem. Bo przez zaprzeczenie: Forma zamknięta - decyzja powzięta za mnie - stoję obok akcji. Nie sposób tutaj odszukać siebie - swego JA. Wszystko to są czyjeś pamiątki, czyjeś wzruszenia, czyjeś osiedla i domy. I dalej: Forma Otwarta nie jest wyłącznie spekulatywnym wynalazkiem naszych czasów. Jest przede wszystkim wnioskiem poobserwacyjnym układów istniejących.

Zróżnicowanie mieszkań stanowiło adaptację teorii Formy Otwartej w kontekście przestrzeni mieszkalnej, widzianej w skali zarówno budynku, jak i całego osiedla, gdzie każde mieszkanie jest inne, żeby był sens pójść do kolegi. Wysiłki skoncentrowane na dopracowaniu rzutów mieszkań, w założeniu były próbą odpowiedzi na potrzebę pogodzenia indywidualnych, osobistych dążeń i pragnień z wymaganiami funkcjonowania w zbiorowości.

Po latach Oskar Hansen napisał: Rakowiec zawsze kojarzyć mi się będzie z nieszczęśliwą krawcową, której wiatr rozwiewał dodatki w "zbyt przestrzennym" mieszkaniu, i szczęśliwym artystą, który dziękował mojej żonie, że może czuć się Europejczykiem. Ten pierwszy przypadek był rezultatem mechanicznego przydzielania, zamiast umożliwienia wyboru wśród zróżnicowanych mieszkań.

Także Zasławowi Malickiemu bliska była koncepcja dostosowania mieszkań dla przyszłych użytkowników: Budując dla znanego nam użytkownika dobrze się orientujemy, że rodzina rodzinie nie równa, nawet jeśli ma tę samą liczbę osób. (…) Dlatego też stworzyć trzeba kilka wariantów mieszkania na tej samej powierzchni. Można to uczynić budując różnej wielkości pokoje, bądź też stosując przestawne ścianki, rozsuwane drzwi itp. Projektant musi w maksymalnym stopniu uwzględniać wygodę przyszłych użytkowników. ("Mój i twój dom" wuesemowskich projektantów, Stolica nr 23/544, 1958 r.)

W 1959 r. Oskar Hansen na zaproszenie Jaapa Bekemy, na XI Kongresie CIAM w Otterlo w Holandii zaprezentował ideę Formy Otwartej i wybrane projekty, w tym Rakowiec. Co szczególne, był to ostatni z ¬Kongresów, które – przy współudziale Hansena, przerodziły się w TEAM 10 - grupę architektoniczną stawiającą za cel humanizację nowoczesnej architektury przy podkreśleniu etycznego i socjologicznego wymiaru planowania przestrzennego. Teoria Formy Otwartej natomiast, w aspekcie projektowania zabudowy mieszkaniowej zapoczątkowana na Rakowcu, została dalej rozwinięta poprzez realizację m. in. osiedli Przyczółek Grochowski w Warszawie oraz LSM im. Słowackiego w Lublinie. Jej kolejną ewolucją i przełożeniem na skalę makro stała się koncepcja Linearnego Systemu Ciągłego: wizjonerskiego projektu zagospodarowania kraju pasmowymi układami osadniczymi, współtworzącymi spójny organizm w równowadze ze środowiskiem.

[ZAKOŃCZENIE]

 

To nie koniec historii Rakowca. Działali i działają tu kolejni architekci i projektanci, także dziś powstają nowe domy. Jedni czerpią z doświadczeń poprzedników, a drudzy wcale – być może z ambicją samowystarczalności.

Czego uczy nas Rakowiec? Postrzegany jako swoisty objet trouvé, jest wystawą samą w sobie, przestrzenną i fizyczną ekspresją fundamentalnych teorii urbanistycznych i architektonicznych XX wieku. Jest podręcznikiem projektowania architektury mieszkaniowej oraz szczególnym lustrem przeszłości, w którym możemy przyjrzeć się współczesności, spojrzeć wstecz i zapytać: gdzie jesteśmy? W jakiej przestrzeni żyjemy, w jakich czasach? I jakiej jakości mamy dziś architekturę?

Aktualność tematów i postulatów, które są tu obecne, jest bezsprzeczna. I na Rakowcu, i w Polsce AD 2012 dostępność mieszkań pozostaje problemem, nadal szukamy swojego JA w życiu zbiorowości, gdzie każdy z nas ma schronienie w betonie (Stanisław Barańczak), które próbujemy oswoić i nadać mu indywidualny wymiar.


Bibliografia:

DOM OSIEDLE MIESZKANIE roczniki 1931 – 1936

Szymon Syrkus Informacje o IV Międzynarodowym Kongresie Architektury Nowoczesnej, odbitka z czasopisma Architektura i Budownictwo 1933 r.

Helena Syrkus Ku idei osiedla społecznego, 1976 r.

"Mój i twój dom" wuesemowskich projektantów, rozmowę przeprowadził, a na Rakowcu chciałby mieszkać Bohdan Rostropowicz, Stolica nr 23 / 544 1958 r.

Pragmatyzm utopii, z Oskarem Hansenem rozmawiał Czesław Bielecki, Architektura nr 3-4 z 1977 r.

Oskar Hansen Zobaczyć świat, red. Jola Gola, 2005 r.

Oskar Hansen w rozmowie z Joanną Mytkowską w: Ku Formie Otwartej, Oskar Hansen, red. Jola Gola, 2005 r.

Sigfried Giedion Przestrzeń, czas i architektura. Narodziny nowej tradycji, 1965 r.

Henryk Sienkiewicz Rakowiec, 2011 r.

Zdjęcia ze zbiorów Domu Kultury Rakowiec

Zdjęcia ze zbiorów Spółdzielni Mieszkanowej Rakowiec

ODBLOKUJ.ORG